Ostatni dzień w Rabacie pozostał nam na pakowanie. Wcześnie rano wstajemy, aby spakować się na spokojnie. Jest trochę roboty, przed nami ponad 3,5 tysiąca kilometrów, więc motocykle muszą być dobrze spięte i zabezpieczone. Zajmuje to trochę, ale jak zawsze dajemy radę.
